Wiem, że nie umiem opisać tego co czuję. Jest to coś metafizycznego. Cały czas dążę do uzyskania równowagi, jednak drogi którymi wiedzie mnie mój niesforny los nie pozwala mi na to.What a pity..
Muszę przyznać,że z przyjemnością wracam do pisania. Stęskniłam się za tym, po roku czasu ale jednak.



Idą kurze móżdżki po wieści do wróżki!
Name:

Komentarze:

09.10.2010, 12:49 :: 150.254.142.219
search_for_something_more
Spokój wielki spokój, przestrzeń między łzami w oku?

28.07.2009, 22:33 :: 83.142.205.218
juglana-qing-jao
ja też wróciłam do pisania i witam Panią serdecznie ;)